środa, 7 sierpnia 2013

Prolog

Witajcie!

Oto przed Wami bardzo krótki prolog, ale to początek. Najbardziej zależy mi na tym, żebyście dzięki niemu poznali sposób w jaki to opowiadanie będzie się "tworzyło". Chociaż nie do końca jestem pewna czy ten prolog dobrze odzwierciedli całość mojej idei. Mam nadzieję, że Was to zainteresuje i wybierzecie się w świat mojej wyobraźni razem ze mną. :) 

Pozdrawiam!

 
***
 
Jego dłonie dotknęły mojego rozgrzanego czoła. Objął mnie i nie pozwolił się ruszyć. Wiedziałam, że mogę czuć się bezpiecznie, ale jak długo? Nigdy nie dowiem się, co w jego głowie się czai. Jaki scenariusz tworzy na naszą przyszłość? Nie wiem czy bierze to wszystko na serio. Tyle razy już zostałam zraniona. Nie chce kolejny raz tego przeżywać. Ufam mu. Nie pozwalam na takie myśli i przytulam się do jego torsu jeszcze mocniej. Jestem szczęśliwa i nie chce, żeby to się zmieniło. Patrzymy w rozgwieżdżone niebo. Okryta kocami i jego ciałem siedzę na parapecie okna. Odsłaniam żaluzje drugiego okna i podziwiam księżyc. Jest taki piękny. Wszystko jest piękne. On obraca mnie w swoją stronę i całuje w czoło. Znowu powracają trudne pytania, których odpowiedź jest w tym momencie nie możliwa do uzyskania. Uśmiecham się, bo nie wiem, jak się zachować. Nagle czuję ucisk w brzuchu i przed oczyma robi mi się ciemno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz